Medycyna potrafi zaradzić dzisiaj wielu problemom zdrowotnym. Systematycznie poszerzają się możliwości specjalistów od poprawiania natury, czyli kosmetologów, wizażystów i chirurgów plastycznych. Ostatnimi czasy do najchętniej wykorzystywanych przez nich narzędzi należą botoks i kolagen.
Każdy pewnie słyszał o botoksie, jego właściwościach. Jednak zaskoczyć może również jego skład chemiczny i potoczna nazwa - jad kiełbasiany. Botoks jest bowiem toksyną botulinową wytwarzaną przez bakterie obecne w gnijącym mięsie, glebie, w dnie morza - Clostridium botulinum.
Wyróżnia się siedem rodzajów tej toksyny, które oznacza się literami od A do G. W medycynie zastosowanie znalazł ten pierwszy. Poza wygładzaniem zmarszczek, wypełnianiem ust, podnoszeniem powiek, policzków i innych zabiegów upiększających botoks pomaga również w leczeniu nadmiernej potliwości, zeza, ślinotoku, terapii porażenia mózgowego i innych chorób neurologicznych.
W medycynie estetycznej popularny stał się także kolagen, czyli rodzaj białka występującego w organizmie zwierząt. Nasz organizm potrafi sam go wyprodukować, ale z wiekiem zawartość tej substancji obniża się, dlatego dla utrzymania skóry w odpowiedniej kondycji należy przyjmować kolagen z zewnątrz.
Kolagen działa na skórę odmładzająco, wypełniając zmarszczki (czyli niweluje mikrowgłębienia) i likwidując blizny. Poza tym odżywia ją, przywraca sprężystość. Z tego względu kolagen poleca się tym, którzy chcieliby pozbyć się zwiotczałej skóry w dowolnym miejscu swego ciała.